Moja Wyspa
poświęcony Wielkiej Brytanii i różnych aspektach życia w tym kraju - od
pracy po turystykę i wypoczynek. Sporo zdjęć i dobrego humoru.
| Adres: | http://kicior99.blox.pl |
| Kategoria: | Kultura |
| Tematy: | ciekawostki turystyka Anglia emigracja |
| Frogrank: | 70 |
| Pozycja na liście TOP: | 116 / 8662 |
| Dodany przez: | kicior99 |
| Przejmij bloga: | Jeśli jesteś autorem tego bloga, zarejestruj się i przejmij go. Będziesz mógł edytować jego dane lub usunąć go z indeksu. |
| | Coś nie tak? Zgłoś problem |
|
|
Dodaj do ulubionych
|
czyli najważniejsza decyzja premiera Czy zastanawialiście się, co będzie się działo w momencie, gdy dojdzie do jakiegoś straszliwego kataklizmu, zniszczenia połowy kraju, zwłaszcza w wyniku wybuchu wojny atomowej. Krótko - gdy kraj będzie doprowadzony…
czyli o sztuce manipulacji Gdy uczyłem się języka niemieckiego, do Polski dochodziły już erefenowskie brukowce, na nasze musieliśmy jeszcze poczekać. Lubiłem czytać Bild Zeitung. Nie dostrzegałem potężnych manipulacji, jakich dopuszczała się…
czyli wedrówki po angielskich wsiach Mój pierwszy kontakt z wsią angielską przypominał nieco film wojenny, albo jeszcze gorzej, koszmar po eksplozji bomby neutronowej. Szedłem przez pustą, dosłownie wymarłą wioskę, usiłując znaleźć kogokolwiek,…
Czyli jak Kornijczyk z Devoniakiem To było ponad miesiąc temu. Dave, znajomy Anglik mieszkający w Kornwalii, gdzieś pod Truro, zapytał mnie, gdzie wybieram się na urlop. Gdy usłyszał, że wybrałem północny Devon, wściekł się niemal. Po co jedziesz…
czyli okolicznościowy konkursikJak ten czas leci... To już nie blog, to prawie książka. Po roku chciałem go zlikwidować, jednak okazał się potrzebny, tak bardzo potrzebny, że mimo półrocznej dziury we wpisach non stop utrzymywał się w pierwszej…
Wspominając Anette Grosvenor (1946 - 2009) Przy wyjeździe z Bridgwater na Taunton, przy drodze A38, można zauważyć obrazek nader niezwykły jak na angielskie warunki. Prawie przy jezdni, od ponad czterech lat, zawsze jest bukiet świeżych kwiatów. Zupełnie…
czyli wycieczka w przeszłość Kiedyś, przy okazji opisywania Okehampton, wspomniałem o angielskim pietyźmie, z jakim pielęhnują stare koleje. Przy okazji wyjazdu do Dartmouth potwierdziło się stare anglojęzyczne powiedzenie: Ye ain't seen nothing…
czyli moja urodzinowa wycieczka Ta liczba po lewej nie jest przypadkiem. Tyle właśnie mi dziś stuknęło. A że jako człowiek

samotny…
czyli kłamstwa po angielskuWedług najnowszych badań, opublikowanych przez prasę angielską, na sześć kłamstw , których dopuścili się mężczyźni przypadają trzy wypowiedziane przez kobiety. Pomijając zwykłe w takich przypadkach przymrużenie…
czyli Wielka Brytania się wstydzi Irlandzka afera w kościele katolickim, opisana tak przejmująco w Gazecie Wyborczej, nie wydaje się odosobniona, przynajmniej w tym regionie geograficznym i w podobnych czasach, czyli w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych…
W związku z atakiem na bloga przez trolla z Danii posługującego się kloacznym językiem, mającego najpewniej poważne kłopoty z samym sobą (bo z kulturą osobistą na pewno) zablokowano dostęp do komentarzy dla osób niezalogowanych. Niestety, nie…
czyli od kiedy naprawdę zalewa nas angielszczyznaDawno dawno temu... szedł sobie do szkoły pewien trzynastolatek. Wywijając workiem na kapcie (któż pamięta takie coś?) szedł nie rozglądając się i półgłosem powtarzał: kambr, sylur, ordowik,…
czyli niezwykła historia niepotrzebnej rzeczy Zastanawialiście się kiedyś nad głębszym sensem tego co mówicie? Czasem wypowiadamy jakąś przenośnię, porównanie czy inną figurę stylistyczną nie wnikając, skąd się wzięła, choć to jest właśnie…
czyli o przenikaniu się kultur w czterech obrazkach Obrazek pierwszy, historycznyMam przyjaciela Anglika. Ken ma na imię, barwna postać, starszy kierowca o dużym doświadczeniu i ciekawym życiorysie. Opowiedział mi kiedyś pewną historię z przeszłości.…
czyli koniec blogów (nie tylko emigracyjnych)? Stali czytelnicy zauważyli chyba sporo zmian graficznych na "Wyspie". Po co to? Mały lifting nie zaszkodzi, wszystko się zmienia, blogi też nie stoją w miejscu. Poza tym o "Wyspie" napisano, że dobrze się…
c zyli brytyjskie "naj"Brytyjczycy uwielbiają rekordy. Chyba nie bez powodu najsłynniejsza księga powstała na sąsiedniej wyspie, czego Anglicy do dziś nie mogą wybaczyć Irlandczykom. Jesień, czas żniw, zbiorów, to okres, w którym urządzane są…
czyli o porządkach na WyspieUwielbiam wysłuchiwać opinii o Anglii tych, którzy są tu pierwszy raz, a im krócej tym lepiej. Takie szybkie, na gorąco przekazane opinie są często o wiele bardziej cenne niż spostrzeżenia tych, którzy się tu już mocno…
czyli urlop po urlopieOdrywam się na chwilę od bloga. kampania wyborcza na wikipedii, w której startuję, powrót do pracy i kilka innych codziennych acz męczących drobiazgów sprawia, że na kilka dni ograniczam swoją aktywność. Jeszcze tylko krótkie…
czyli szare życie Henry'ego Allinghama To było szóstego czerwca. Włączyłem radio, jak zwykle zresztą BBC Somerset i na początku nie mogłem zrozumieć o co chodzi. Masa dzieciaków składała życzenia komuś, kogo zupełnie nie mogłem skojarzyć.…
czyli Międzynarodowy Dzień Bloga

Po raz drugi rozdaję Złote Kiciory - po raz pierwszy było to dwa lata temu. Przez ten czas blogosfera…
czyli jak naprawdę wypoczywa się na WyspieTradycyjnie latem w gazetach, nie tylko zresztą tych żądnych sensacji, pojawiają się artykuły narzekające na brytyjskich turystów. Że zachowują się karygodnie, sikają do fontann i robią wiele innych…
czyli o osobliwościach pływówKiedy byłem dzieckiem i jedynym morzem, jakie znałem był Bałtyk, zjawisko pływów morskich było nie do ogarnięcia. Za żadne skarby świata nie mogłem zrozumieć, dlaczego wody jest w morzu raz więcej, raz mniej i czym…
czyli w krainie drogowskazówZ reguły podaję tu własne opinie, bądź informacje potwierdzone źródłami pisanymi, tym razem muszę zdać się na opinię kolegów - fachowców z pracy. Jako że pracuję w logistyce, większość to kierowcy z wieloletnim…
czyli zaskakująca Kornwalia Już po urlopowym wyjeździe. Kornwalia, ale nie ta z Penzance i Edenem a inna, północna, może trochę zapomniana i niedoceniona. Będzie jeszcze sporo pisania, oglądania. Na razie jednak pozostaję w urlopowym nastroju i pokażę…
czyli zamiast przedurlopowego pożengnaniaPojadę do Newquay. A właśnie że tak. Dokładnie dwudziestego, zaraz jak wypłata wpłynie na konto, pierwszym pociągiem po 8.30, czyli tym tańszym. A pojadę tam mimo protestów i szeroko zakrojonej akcji bojkotowania…