Romana J. turystyczny blog
Blog poświęcony moim turystycznym wyprawom. Moje życie codzienne opisuję
pod adresem: http://romanj.blox.pl
| Adres: | http://romanj.wordpress.com |
| Kategoria: | Osobiste |
| Tematy: | turystyka wycieczki rajdy OWRP |
| Frogrank: | 0 |
| Pozycja na liście TOP: | 5273 / 8636 |
| Dodany przez: | romanj |
| Przejmij bloga: | Jeśli jesteś autorem tego bloga, zarejestruj się i przejmij go. Będziesz mógł edytować jego dane lub usunąć go z indeksu. |
| | Coś nie tak? Zgłoś problem |
|
|
Dodaj do ulubionych
|
Z Fromborka do Tolkmicka prowadziła przedostatnia trasa OWRP 2008. Trasa dość trudna ze względu na trudności z zaopatrzeniem i chwilami niezbyt sprzyjającą pogodę. Przebieg trasy tego dnia można obejrzeć sobie klikając na poniższy link: Link do…
Zanim przejdę do opisu kolejnego dnia muszę dokonać ważnego uzupełnienia dotyczącego dnia poprzedniego. O jednym zdarzeniu zapomniałem napisać i dopiero przegląd zdjęć z 2008 roku mi to uświadomił. Otóż we Fromborku podczas instalowania się…
Kolejny dzień OWRP 2008 upłynął pod znakiem przeprawy przez Zalew Wiślany. Na szczęście nie musieliśmy jej odbyć wpław. Po zebraniu się z rana z miejsca noclegu i zapakowaniu dobytku na ciężarówkę zostaliśmy przeprawieni statkiem na drugą…
Wstyd mi trochę, że zaniedbałem ten blog. Rozważałem w związku z tym dwa scenariusze: kasowanie lub reaktywację. Ostatecznie zdecydowałem się, między innymi po obejrzeniu statystyk, które choć nie rzucają na kolana, to jednak nie są gorsze niż…
Wspomniałem w poprzedniej notce, że nocleg w Krynicy mieliśmy podwójny. Dlatego po pierwszej nocy mogliśmy cały kolejny dzień poświęcić na buszowanie po okolicy. Jak wykorzystaliśmy ten czas, to można zobaczyć klikając na poniższy link: Link…
Od tej części opisu OWRP 2008 postanowiłem wyraźnie wyróżnić link do trasy zapisanej za pomocą GPS-u. Teraz będzie wyglądało to tak. Link do opisywanej trasy w serwisie EveryTrail Celem naszej wędrówki tego dnia OWRP była Krynica Morska. Jak…
Dzień kolejny OWRP, czyli 12 lipca, rozpoczął się tradycyjnie. Jeśli mnie pamięć nie myli, to pogoda dopisała. A nawet była nieco za dobra, bo dla piechura dobrze jest, kiedy w lecie słońce chowa się czasem za chmury. Uważam nawet, że może się…
Ponieważ w dotychczasowych wspomnieniach nie podawałem dat dziennych, więc tym razem dla odmiany napiszę, że część dziesiąta mojego opisu OWRP 2008 dzieje się dnia 11 lipca 2008 r. Tego dnia plan działań mieliśmy dość bogaty. Ze względu na…
Na kolejny dzień OWRP 2008 mieliśmy zaplanowane przejście z Mikoszewa do Sztutowa. Trasa nie była długa, więc nie trzeba się było zrywać z karimat wczesnym rankiem. Spakowaliśmy się i zwinęliśmy namioty bez pośpiechu, jak na turystów z pewnym,…
Ponieważ postanowiłem do tego blogu przenieść relacje z moich wypraw turystycznych i OWRP-ów, więc uznałem, że naturalną koleją rzeczy ten blog będzie najlepszym miejscem na umieszczenie słowniczka pojęć podstawowych OWRP, który sformułowałem…
Po dojściu do czegoś na kształt centrum Sobieszewa zatrzymaliśmy się na chwilę, żeby zastanowić się, co dalej. R. Zaproponował, żebyśmy poszli obejrzeć rezerwat “Ptasi raj” na zachodnim skraju Wyspy Sobieszewskiej. Nie oponowałem i po chwili…
Kolejnego dnia OWRP mieliśmy zaplanowany nocleg w tym samym miejscu. To oznaczało, że rano odpadały nam czynności związane z pakowaniem się, zwijaniem namiotu, itp. Można było więc spokojnie wstać, zjeść śniadanie i coś sobie zaplanować na…
Tak jak wspomniałem wcześniej, postanowiliśmy się trochę przespacerować po okolicy. Zdecydowaliśmy się dojść do przekopu Wisły, potem wałem przeciwpowodziowym dojść do śluzy o wdzięczniej nazwie “Gdańska Głowa”, a następnie wrócić…
Kolejnego dnia obudziłem się po dość dobrze przespanej nocy w znajomej hali. Tego dnia mieliśmy w planie przejście trasy z Nowego Dworu Gdańskiego do Mikoszewa. Ale chyba na pokuszenie poinformowano nas, że z Nowego Dworu do Mikoszewa można dojechać…
Jak napisałem w poprzedniej notce, zdecydowaliśmy się podwieźć sobie tyłki do Nowego Dworu Gdańskiego. Jeśli miałem z tego tytułu jakieś wyrzuty sumienia, to wkrótce się ich pozbyłem. A to za sprawą gwałtownej burzy połączonej z oberwaniem…
W Nowym Stawie, jak pisałem wcześniej, zrobiliśmy sobie postój. Zdaje się, że nawet razem z popasem, ale nie bardzo potrafię sobie przypomnieć, co i gdzie konsumowaliśmy i czy w ogóle. Ten fragment moich wspomnień jakoś dziwnie zatarł się w pamięci.…
Drugi dzień OWRP, a pierwszy dzień wędrówki i pierwszy dzień spędzony w całości na Rajdzie był pod pewnym względem przełomowy. I sporo się w nim, jak na jeden dzień, zdarzyło. Można by tym obdzielić kilka nudniejszych dni rajdu. Ale o tym napiszę…