Zima i pierwsze ofiary. Bezdomny i ... straż miejska. Do CS:zróbcie coś w
zamian! Budżet na kredyt. Marka wychodzi z "okopów".
Wow! Ależ tęga zima nawiedziła dziś Radom! Szczęśliwe z tego powodu
były chyba tylko dzieci i prezydent miasta, który głośno zachwycał
się przygotowaniem odpowiednich służb do odśnieżania ulic. Pierwszą
ofiarą gwałtownego załamania się pogody był pojazd ... radomskiej
straży miejskiej, na który przy ulicy Zbrowskiego spadł złamany przez
śnieg i wiatr wcale niemały konar. Drugą, niestety już śmiertelną,
bezdomny - zginął poparzony ciepłą wodą w kanale ciepłowniczym (jego
kolega został ranny). To wielki dramat. Zaskoczyła mnie bardzo negatywnie
treść komentarzy do tej sprawy na forum "Gazety". Okazuje się,
że większość autorów wpisów zupełnie nie rozumie problemu
bezdomności. Do czasu jednak. Choć nikomu tego nie życzę, problem ten
czai się naprawdę tuż za rogiem. Swego czasu robiłem do "Dziennika
Radomskiego" materiał na ten temat. Ku mojemu zaskoczeniu, bezdomni,
których wtedy spotkałem, nie byli zwykłymi żulami, sprowadzonymi do tej
roli przez własny wybór czy np. alkohol, jak to sugerują niektórzy
internauci. Większość z tych ludzi miała wcześniej rodziny, pracę i
doskonale wiedziała, co to jest ciepło domowego ogniska. "Znała jego
smak", jak powiedział jeden z nich (to zdanie na zawsze utkwiło mi w
pamięci). Bardzo nieprawdopodobne czasem przypadki sprawiły, że znaleźli
się w takiej, a nie innej sytuacji. Wiem, że to co teraz napiszę, będzie
dla wielu bardzo kontrowersyjne, bo "bezdomni są przecież na całym
świecie" (to zawsze główny argument oponentów), ale wszyscy po
części jesteśmy odpowiedzialni za ich los. Przez tyle wieków nasza
cywilizacja powinna jednak wypracować system, aby każdy miał gdzie
mieszkać i nikt nie umierał z głodu. Mówienie, że oni sami tę drogę
wybrali jest tanim i łatwym usprawiedliwieniem. Zbyt tanim i zbyt łatwym.
Wiem, wiem, są przecież domy dla bezdomnych, darmowe zupki i nikt jak nie
chce, nie zostanie bez opieki, po co więc ta mowa? Otóż jednak dla
części z tych, których poznałem to prostu bariera nie do pokonania, nie
oczekują oni bowiem żadnej łaski i jałmużny. Chcą godnie żyć,
pracować, zarabiać na siebie i mieszkać we własnym domu, nie zaś w
przytułku. Państwo i miasto im tej szansy nie daje. Wstydzą się więc tej
swojej biedy, słabości, niezaradności i część z nich próbuje sobie -
choć inaczej – radzić bez tej właśnie jałmużny. Czy można rzec, że
sami są więc sobie winni? Najprościej byłoby powiedzieć, że tak.
Przecież możemy się dalej oszukiwać...
Opinie Czytelników bloga w sprawie Centrum Słonecznego, o której
pisałem wczoraj, są natomiast praktycznie jednoznaczne. Wprawdzie tym razem
obyło się bez jakiejś większej lawiny komentarzy, ale kilka głosów, w
różnej formie do mnie skierowanych, łączyła jedna myśl przewodnia:
niechaj radni negocjują z inwestorem, niech idą mu nawet na rękę, byleby
się jednak nie poddawali bez walki. Krótko mówiąc - zmiana umowy tak,
ale w zamian za przesunięcie terminu budowy 10 bloków mieszkalnych
konieczne jest wynegocjowanie inwestycji zastępczej jako zadośćuczynienia.
W innym wypadku proponują "weto"! Ja dodam jedynie od siebie, że
nie ma jeszcze decyzji opozycji co do głosowania i postępowania w tej
sprawie, nie widzieliśmy bowiem projektu przedmiotowej uchwały...
Dobiegają końca prace nad budżetem Radomia. To bardzo pilnie strzeżona
przez PiS tajemnica. Z wcześniejszych zapowiedzi PiS-u wynika, że będzie
kontynuacja inwestycji na sporą skalę, na kredyt rzecz jasna. Kontynuacja
to zresztą bardzo dobre słowo, bo rządzący nie grzeszą specjalną
kreatywnością. Ich sztandarowe inwestycje czyli budowa szkoły muzycznej i
pawilonu ginekologiczno - położniczego to przecież realizacja inwestycji
tkwiących korzeniami jeszcze w poprzedniej kadencji. Także Centrum
Słoneczne, które zostanie do użytku 17 października przyszłego roku,
jako najważniejsza inwestycja już wprawdzie niemiejska, ale prywatna,
została zainicjowana w poprzednim samorządzie.
Jutro wspólna konferencja prasowa firmy Demo Effective Launching, OBOP-u,
prezydenta oraz grupy radnych pracujących w zespole konsultacyjnym ds.
strategii marki miasta Radomia. Zostaną na niej skomentowane wyniki badań
przeprowadzonych przez Demo w czasie prac nad tworzeniem strategii i
poszukiwaniem unikalnej cechy marki Radomia. Tej unikalnej cechy radomianie
jeszcze najprawdopodobniej nie poznają. Finał całego przedsięwzięcia
planowany jest zgodnie z warunkami przetargu na grudzień tego roku.
PS: Zapowiadany na dziś opis początków politycznych prezydenta miasta
znajdzie się w jutrzejszej notce. Za zmianę przepraszam.
Zima i pierwsze ofiary. Bezdomny i ... straż miejska. Do CS:zróbcie coś w
zamian! Budżet na kredyt. Marka wychodzi z "okopów".