Hit kolejki, hitem ligi
<img src="http://bi.gazeta.pl/im/4/7158/z7158154X.jpg" />
Lech uratował ligę !!! Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu z Wisłą Kraków,
w tabeli znów zrobi się ciekawie i walka o mistrzostwo się nie skończy.
Choć aktualni mistrz przewagę nad największymi rywalami wciąż ma dużą
( 7pkt nad Legią i 8 pkt nad Kolejarzem), a dzisiejszy mecz wcale kryzysu
Wisły nie zapowiada. Wręcz przeciwnie, gdyż obie drużyny stworzyły dziś
świetne widowisko, którego po ostatnich meczach kadry zapewne nikt by się
nie spodziewał :) Największym atutem tego spotkania było to, że obie
drużyny twardo od pierwszych minut ruszyły do ataku. Już w pierwszych 3
minutach Kolejorz miał 2 dogodne sytuacje do objęcia prowadzenia. Zabrakło
jednak skuteczności. Ten aspekt gry był jednak problemem obu drużyn,
gdyż sytuacje były i wynik mógł być dużo okazalszy niż skromne 1:0 dla
gospodarzy. Mecz prowadzony był w bardzo szybkim tempie i obu zespołom
bardzo zależało na wygranej. O zaangażowaniu może świadczyć aż 5
żółtych kartek pokazanych zawodnikom obu drużyn. Lech pokazał dziś
naprawdę dobry futbol. Stilic trochę więcej biegał niż zwykle, obrona
pomimo braku Arboledy trzymała się dzielnie, Buric na bramce wyczyniał
cuda a i Lewandowski pokazał, iż nie na wyrost jest nazywany jednym z
najbardziej utalentowanych piłkarzy w Polsce. Poznaniacy grali dość
różnorodny futbol, gdyż próbowali i atakować środkiem przez Semira
Stilica (co przyniosło jedynego gola w 60 minucie) i skrzydłami głownie
przez Sławka Peszkę. Wisłą natomiast grała głownie długimi piłkami
do skrzydłowych lub od razu napastników, przez co Jirsak i Diaz grający
w środku pola byli dość niewidoczni w ofensywie. Ten mecz zapewne był
najlepszym spotkaniem polskiej ekstraklasy jak dotąd w tym sezonie. Okazało
się także , że i Wisłę można pokonać. Pozytywni bohaterzy
spotkania: Jasmin Buric - bramkarz Lecha bronił dziś jak natchniony. To
głownie przez niego oraz przez dobrze broniącego po drugiej stronie
barykady Pawełka ujrzeliśmy dziś tylko jedną bramkę. Robert Lewandowski
- strzelec bramki pozwalającej jeszcze Poznaniakom myśleć o dogonieniu
Wisły. Mateusz Możdzeń - debiutant w drużynie Lecha. Zagrał jednak
bardzo dobrze i pewnie. Może nie błyszczał tak mocno jak Peszko czy Kirm z
Wisły, to jednak zagrał solidny mecz i za to należy mu się pochwała.
Minusy spotkania: Maciej Skorża - Osłabił drużynę w trakcie meczu za
niepotrzebne komentowanie pracy sędziego. Rozumiem, iż stres jest ogromny
podczas takiego spotkania lecz od tak doświadczonego już trenera należy
oczekiwać, że będzie je potrafił utrzymać na wodzy. Atmosfera - Niech
się skończą już te modernizacje stadionów, bo największy hit rundy
rozgrywany przy 2,5 tys ludzi to jednak nie jest to. Brakowało też tego
fantastycznego dopingu kibiców, dziś podnosił on się tylko w momentach
bardzo dobrej gry Lecha. Lech Poznań - Wisła Kraków 1:0 (0:0) Bramki:
60' R. Lewandowski (Lech Poznań) Żółte kartki: Lech: S. Peszko
(62') S. Stilic (82') J. Buric (90') Wisła: A. Głowacki
(63') J. Diaz (68') Sędzia: Marcin Borski Widzów 2,5 tys
Hit kolejki, hitem ligi