Przebudzenie czy tylko przebłysk Lecha?
Nikt nie powinien być zaskoczony, gdy napiszę, że w tym sezonie Lech
Poznań mocno rozczarowuje. Podopieczni Jacka Zielińskiego grają
stanowczo poniżej oczekiwań. Zgubili już sporo punktów i to z takimi
rywalami jak Polonia Warszawa , Cracovia , GKS Bełchatów czy Arka Gdynia.
Dzisiaj jednak Kolejorz zagrał tak jak powinien grać cały czas. Zagrał
nie z byle kim, bo zagrał z Wisłą Kraków . Zagrał i wygrał 1:0 .
Piłkarze Białej Gwiazdy pierwszy raz w tym sezonie musieli uznać
wyższość rywali.
Lech grał naprawdę dobrze. Piłkarze tym razem nie wyszli tylko
potruchtać po murawie, ale walczyli na całego. Nie było dla nich piłek
straconych. Grali z pełnym zaangażowaniem. Pokazali, że pojęcie boiskowej
ambicji nie jest im obce. Bardzo zaimponował mi Robert Lewandowski , który
był autorem zwycięskiej bramki. Lewy dwoił się i troił w ataku.
Walecznością, którą się wykazał mógłby spokojnie obdarować wszystkie
swoje dotychczasowe spotkania w tym sezonie. Właśnie taki Lewandowski
bardzo przyda się kadrze!
Po tym co widziałem zastanawiam się czy to oznacza przebudzenie Lecha czy
tylko jednorazowy przebłysk. Kolejorz stracił już tyle punktów, że
jeśli chce walczyć o najwyższe cele to nie może sobie pozwolić na
kolejne wpadki. Najgorsze, że mnóstwo tych cennych "oczek"
zgubili z teoretycznie słabszymi rywalami, których powinni spokojnie
ogrywać. O porażkę z Legią w Warszawie nie można mieć pretensji, bo to
bardzo trudny teren i akurat w takim meczach można się liczyć z brakiem
kompletu punktów. Dzisiejsze zwycięstwo jest niezwykle ważne dla Lecha z
dwóch powodów. Po pierwsze - zbliżyli się do ścisłej czołówki
Ekstraklasy. Po drugie - teraz morale całej drużyny powinno mocno
wystrzelić do góry. To powinno ich jeszcze bardziej zmobilizować i
ukierunkować na właściwy tor. A, gdy Lech już się tam znajdzie możne
znowu być bardzo niebezpieczny. Dlatego wydaję mi się, że to nie był
tylko mały przebłysk. To było raczej przebudzenie śpiącego lwa. Nie wiem
czy Lech się w stanie zdobyć w tym sezonie majstra (a na to w Poznaniu
czekają), ale wiem, że jest w stanie o wiele lepiej grać niż dotychczas.
PS. Z powodu problemów kadrowych w Lechu zadebiutował dzisiaj 18-letni
Mateusz Możdżeń. Chłopak został od razu rzucony na bardzo głęboką
wodę, ale grał aż 89 min. Widać, że w ogóle nie ma doświadczenia (no,
bo skąd...), ale w przyszłości może coś z niego być.
Przebudzenie czy tylko przebłysk Lecha?