Eurobełkot, czyli woda na młyn wiadomych sił
Jeszcze wczoraj broniłem instytucji unijnych przed oskarżeniami, że
marnują pieniądze z budżetu UE. Dziś niestety muszę chyba dokonać aktu
samobiczowania, bo właśnie odkryłem, jakie cudo właśnie odbyło się w
Brukseli.
Moje słowa są zbyt ubogie, by opisać tę perełkę, oddam więc głos
anonimowemu kronikarzowi Komisji Europejskiej, który stworzył i przesłał
mi emailem taki to oto komunikat (podaję bez poprawek):
Manifest kreatywności i innowacji w Europie
Jednym z głównych produktów Europejskiego Roku Kreatywności i Innowacji
2009 jest „Manifest kreatywności i innowacji w Europie”. Dokument jest
wynikiem współpracy Ambasadorów Roku – ważnych osobowości w dziedzinie
kultury, nauki, gospodarki, edukacji i projektowania w Europie. Ze swoimi
„siedmioma przykazaniami” Manifest pomoże ukształtować strategię UE
na rzecz promowania kreatywności i innowacji w najbliższym
dziesięcioleciu. Dziś w południe, podczas ceremonii w sali prasowej
Komisji, Ambasadorowie wręczą Manifest przewodniczącemu Komisji Jose
Manuelowi Barroso.
Przewodniczący Komisji Jose Manuel Barroso powiedział: „Twórcy i
innowatorzy, niezależnie od dziedziny ich działalności, dzielą wizję
przyszłości i sposobu uczynienia jej lepszą od przeszłości. Europa
potrzebuje takiej wizji bardziej niż kiedykolwiek, gdyż staramy się
przewodzić międzynarodowym staraniom mającym na celu wyjście z kryzysu i
radzenie sobie ze zmianą klimatu. Pragnę zatem gorąco podziękować
Ambasadorom za ich „Manifest kreatywności i innowacji w Europie” i
chciałbym zaznaczyć, że dołożę wszelkich starań, aby ich wizja
została włączona do nowej strategii Komisji dla UE 2020.”
BlogUE ma tylko nadzieję, że Europejski Rok Kreatywności i Innowacji nie
kosztował zbyt dużo pieniędzy podatników. I że Barroso tylko żartował,
z tym wączaniem ''wizji'' do
''stratregii''.
Eurobełkot, czyli woda na młyn wiadomych sił