Minęło sześć lat
<img
src="http://rafalstec.blox.pl/resource/zdzislaw_ambroziak.jpg"
alt="Zdzisław Ambroziak" width="274"
height="340" />
Wspominałem Go w roku 2008 i 2009 , kto nie zna, niech kliknie. 23 stycznia
2004 roku zmarł Zdzisław Ambroziak, który lubił nazywać siebie -
kokieteryjnie, naprawdę inteligentni nie epatują skromnością:-) -
„prostym magistrem od fikołków”, a w istocie był najlepszy pośród
nas, dziennikarzy zajmujących się sportem. Wciąż przeklinam tę
koszmarną niesprawiedliwość - czy los nie zapędził się w swoim
bezsensownym okrucieństwie, pozwalając, by Ambroży odszedł akurat wtedy,
gdy sukcesy zaczęła odnosić polska siatkówka, a sukcesiki - polski tenis?
Gdy ożyły u nas obie jego ukochane dyscypliny?
Niech żałują nasi sportowcy, że ich triumfy opiewają - nad klawiaturą
i przed mikrofonem - inni, mniej utalentowani. Niech żałują entuzjaści
sportu zbyt młodzi, by usłyszeć Go w transmisji na żywo lub przeczytać w
aktualnej publicystyce. Niech nadrobią niewybaczalną lukę ci, którzy nie
znają Ambrożego choćby z archiwaliów bądź nie dorwali jeszcze zbioru
felietonów „Swoje wiem i piszę”. Wszyscy - pamiętajmy.
Minęło sześć lat