Uściśnij me piersi
W styczniu tamego roku pojawiła się na blogu notka na temat łapania się
nawzajem za newralgiczne części ciała. Jak łatwo się domyślić jest to
oznaka sympatii i jest to całkiem przyjemne pod warunkiem, że nie
zostaniesz złapana za piersi przez całkiem obcego człowieka. Po radosnych
wyrazach twarzy wysnuć można tylko jeden wniosek - oni się naprawdę
lubią i pozwalają sobie na wiele...
<img SRC="http://naszaklasa.blox.pl/resource/41101101.jpg">
Delikatny, nieśmiały uścisk i olbrzymi uśmiech na twarzy mężczyzny to
pierwszy etap głębokiego przywiązania...
<img SRC="http://naszaklasa.blox.pl/resource/41101102.jpg">
Mocniejszy uścisk, jakby przypadkowy, ale wyraz twarzy pozbawia złudzeń co
do przypadkowości...
<img SRC="http://naszaklasa.blox.pl/resource/41101103.jpg">
Jeszcze mocniejszy uścisk. Co by nie powiedzieć - im większy rozmiar
piersi tym proporcjonalnie potrzebna jest większa siła by wywołać u
partnerki uśmiech zadowolenia...
<img SRC="http://naszaklasa.blox.pl/resource/41101104.jpg">
Gdy już znudzi się nam przytulanie można nieśmiało spróbować
pocałować partnerkę...
<img SRC="http://naszaklasa.blox.pl/resource/41101105.jpg">
Zrzucone fatałaszki raczej nie powodują poślizgu dłoni, można więc
pozwolić sobie na chwilę zapomnienia. Bo co tam miłość fizyczna,
ważniejszy jest kończący uścisk, który warto udokumentować i pokazać
znajomym na NK...
<img SRC="http://naszaklasa.blox.pl/resource/41101106.jpg">
Uściśnij me piersi