Kot kapryśny nieco.
Trusia nadal dostaje (protestuje przy tym) każdego dnia po pół tabletki
encortonu. Może to jedno z działań ubocznych tego leku, ale ma apetyt.
Ograniczam, jak tylko mogę mięso i proponuję jej rybę. Trusia zjada ją z
apetytem pod warunkiem, że ryba jest smażona i podana ciepła. Resztki,
którą zostawi nie zje, jeżeli jej ponownie nie zagrzeję – tak sobie
postanowiła i rady nie ma. Mięso może być nawet prosto z lodówki, byle
nie kurczak. Kurczaka zje, ale też ciepłego, z rosołu. Pojęcia nie mam, o
co w tym chodzi, ale niech tam – to już stareńka dama i w jej wieku pewne
dziwactwa dziwić nie powinny. Jeżeli muszę już dać jej mięso, to staram
się, aby było takie o najmniejszej „zawartości mięsa w mięsie”,
czyli wędliny (polędwica i szynka). <img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/kot_to_1.JPG"
alt="" /> Sypia już w różnych miejscach, nie tylko pod
grzejnikiem, czyli już nie marznie tak bardzo. Wydaje mi się, że nabrała
trochę ciałka. <img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/kot_to_2.JPG"
alt="" /> Wyspana szuka towarzystwa i jak dawniej towarzyszy mi
przy komputerze, co akurat mogłaby sobie odpuścić. <img
border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/kot_to_3.JPG"
alt="" /> Wczoraj jadłam krupnik. Byłam nieco zdziwiona,
kiedy usiadła na stole i czekała, aż skończę – to jest normalne, jak
jem ogórkową, albo rosół. Zostawiłam w filiżance dobry centymetr zupy i
odstawiłam. Po jedzeniu koniecznie trzeba było się umyć, co też jest
powrotem do dobrych zwyczajów (chora przestała się myć) Najedzona,
czyściutka dokończyła higieny ostrząc pazurki <img
border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/kot_to_4.JPG"
alt="" /> a potem poszła spać, jak dawniej – w regale.
<img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/kot_to_5.JPG"
alt="" /> Czasami wygląda przez okno w kuchni, ale ptaszków
nie płoszy. <img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/kot_to_6.JPG"
alt="" /> Okazuje się, że te sikorki już tak mają –
skubną raz i odlatują – wiem z dobrego źródła Trusia nawet ukrywa
się, kiedy ptaszki skubią – ona drobiu, tak nie bardzo…A wczoraj
byłyśmy z Figą nakarmić kaczuchy
Kot kapryśny nieco.