Tam były rybki.
Koty siedziały i patrzyły przez otwarte drzwi – dumały nad czymś
wyraźnie. <img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_1.JPG"
alt="" /> Zdziwiło mnie to, bo Bolek zwykle wskakuje na parapet
i prosi się o pieszczoty. Wyszłam z altanki zostawiając koty w środku.
Wiedziałam, że wyjdą, jak tylko je zawołam. Pierwsza będzie Tosia, potem
po długim namyśle Bolek – wiele się nie myliłam. Wyszły oba koty i
usiadły na studni (prawdziwa, zabezpieczona). <img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_2.JPG"
alt="" /> Ruszyłyśmy z Figą na spacer zostawiając koty
zadumane. Dogoniły nas na alei. To zwyczaj Tosi – zostawać daleko w tyle,
a potem gnać jak wicher, przeganiać Figę i prowokować do dalszej gonitwy.
Bolek niemal nie biega, on najwyżej podbiega, aby dogonić – on nie
marnuje energii bez powodu, on strasznie praktyczny jest. Doszliśmy do
działki z oczkiem wodnym, w którym pływają złote rybki. Teraz oczko
jest zamarznięte i zasypane śniegiem. Czasem widzę, że ktoś był i
otwory w lodzie porobił. Już kolejny jednak dzień nie widać tam żadnych
śladów ingerencji człowieka. Koty zatrzymały się i znowu zastanawiały
nad czymś. Figa podbiegła zaciekawiona postojem. <img
border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_3.JPG"
alt="" /><img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_4.JPG"
alt="" /> Nikt się na nikogo nie czaił, nawet zamiaru takiego
nie miał - siedziały. Po chwili Tosia wstała i zajrzała przez płotek.
<img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_5.JPG"
alt="" /> Przeszła w głęboki śnieg, zapadała się po pachy,
ale szła dalej. Dotarła do „studni” (to tylko imitacja) i siedziała
tam rozglądając się. Bolek, nygus jeden czekał na alei, a Figa, którą
energia rozpiera pobiegła w przeciwnym kierunku nie wiadomo, po co, bo zaraz
wróciła. <img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_6.JPG"
alt="" /> Kiedy spojrzałam w kierunku Tosi, ta chodziła już
po, a właściwie nad oczkiem wodnym. Chyba Bolek fuknął na Tosię, że
marnie się starała, bo ta uciekła. Sam poszedł sprawdzić - znawca.
Wszedł na studnię, ale też rybek nie wypatrzył. <img
border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_7.JPG"
alt="" /><img border="0"
src="http://darmozjady.blox.pl/resource/rybki_8.JPG"
alt="" />
Tam były rybki.