Chelsea - Arsenal na żywo
Gdy blogując o derbach Mediolanu wyliczałem, dlaczego Włosi słusznie
uważają je za największe obecnie derby w Europie, ustaliliśmy, że na
naszym kontynencie konkurować ze stolicą Lombardii zdolna jest tylko
stolica Wlk. Brytanii. Ba, ilościowo wręcz rywalizację wygrywa, bo w
Premier League panoszy się aż 5 z 13 zawodowych klubów londyńskich, więc
tamtejsi lokalni rywale zmierzą się ze sobą w sezonie aż 20-krotnie. Co
też rekordem - popodróżujmy jeszcze chwilkę po futbolowych klasykach -
nie jest, absolutny prymat dzierży Buenos Aires. Mają tam 24 profesjonalne
kluby i zazwyczaj mniej więcej co trzeci występuje w pierwszej lidze. Ale
wracajmy do Londynu. Chelsea - Arsenal już o 17.
12.13. Od razu zaznaczam, że tzw. aferą Terry’ego podniecał się nie
będę. Dla mnie to sprawa między nim, Bridgem i tą panią, która - wedle
kolejnych doniesień - postanowiła być pucharem przechodnim dla piłkarzy
Chelsea. No i jak zwykle w takich sprawach smuci mnie, że nikt nie zajmuje
się szubrawcami z brukowca, którzy włażą z buciorami w cudzą
prywatność. (Czy robią to nielegalnie, łamiąc prawo? Zajrzyjcie tutaj .)
Chelsea - Arsenal na żywo