Wróciłam:)
Koty przywitały mnie od progu, a później poszły spać na cale
popołudnie. Wieczorem czekałam na ugniatającą Sisuleńkę,
rozpychającego się Małego Misia lub Gusię układającą się skromnie w
rogu łóżka, ale Kociaste najwyraźniej doszły do wniosku, że trzeba mnie
ukarać i spałam bez nich.Jednak dziś rano Gusia wspięła się na moje
kolana, Nusia zaprosiła do zabawy w sznureczek (tak, tak - to wciąż hit!),
a Sisi niedawno okazała mi, że zostało mi wybaczone. Przecież nie można
inaczej zinterpretować poniższych zdjęć, prawda?<img
border="0"
src="http://3.bp.blogspot.com/_bPC6tvdid6o/S27QSSGdrjI/AAAAAAAAOQI/AzmQH
7dZGVo/s320/P1020654.JPG" /><img border="0"
src="http://2.bp.blogspot.com/_bPC6tvdid6o/S27QX2xOe2I/AAAAAAAAOQQ/gd_SN
uPjYVQ/s320/P1020655.JPG" />Podczas nieobecności w domu miałam
okazję odwiedzić Katowickie Niekochane, poznać Maszę i Duszka Tangerine
oraz Julcię i Czarcię Zuzanny. Dziękuję za wszystkie spotkania oraz
zaproszenia, których nie udało mi się przekuć w spotkania. Uda się
następnym razem - na 100%:)<img width='1' height='1'
src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2598473906253155201-2
766013406494439179?l=kocio-kwik.blogspot.com' alt='' />
Wróciłam:)